Zgodnie z obietnica dana bliskim mi osobom postawowilam prowadzic blog, aby dokumentowac moj pobyt w Australii, a im pozwolic byc nieco bardziej na biezaco z moimi przygodami ;-)

To keep the promise I gave to my dear ones, I started this blog to let them know how I am doing here in Australia :-)


niedziela, 3 marca 2013

Luty 2013 - February 2013


Luty 2013 - February 2013

W lutym zapraszam na wycieczke do Hunter Valley, miejsca znanego glownie z uprawy winorosli, a wiec i produkcji win. Jednak wina nie byly glownym celem wyprawy, w przeciwienstwie do Ogrodow Hunter Valley. Bez najmniejszego problemu mozna spedzic w nich spora czesc dnia spacerujac i cieszac oczy pieknymi widokami. Na zakonczenie – szybki spacer w Newcastle, by zrelaksowac sie nad woda. I wsunac rybe z frytkami ;-)


In February I would like to take you on a trip to Hunter Valley, which is best known for its wineries. But wines were not of the main interest that day – Hunter Valley Gardens were. Spent there most of the day, walking and enjoying the views. The trip ended in Newcastle, with a relaxing walk along the seafront. Oh yeah, and I mustn't forget about a very traditional Australian dish eaten on that day - fish and chips ;-)






















































Styczen 2013 - January 2013

Styczen 2013 - January 2013

W odpowiedzi na "zarzuty", ze dawno nic nie pisalam na blogu juz sie poprawiam :-) Praca i szkola pochlonely mnie w takim stopnie, ze okazalo sie, ze tygodnie biegna na tyle szybko, ze nie udalo mi sie bloga uaktualnic od poczatku stycznia. Wydarzenia styczniowe:
- Sydney Festival (ktory okazal sie byc okazja do spotkan towarzystkich, wysluchania dobrej muzyki i zorganizowania pikniki w parku)
- wycieczka do Palm Beach - kwestia opalania zeszla na dalszy plan, bo slonce okazalo sie byc nieco kaprysne,
- Australia Day - zaczelam od uroczystosci oficjalnych w Sydney Harbour, pozniej miejsce miala moja pierwsza gra w krykieta... Zabawnie, acz niekoniecznie skutecznie ;-) No ale na pewno slownictwo fachowe poszerzylam ;-) A potem male spotkanie towarzyskie u znajomych, w bardzo miedzynarodowym gronie :-)



In response to "complaints" that I haven't written or uploaded anything on the blog I am trying to make up for it :-) Work and school "consumed" me so much that I suddenly discovered that time flies and the blog hasn't been updated since the beginning of January. 
January events:
- Sydney Festival (which turned out to be an opportunity to meet friends, listen to good music and organize picnics in the park)
- A trip to Palm Beach - sunbathing was not really included in the trip as the sun was a bit "moody" on that day,
- Australia Day - I started the day with the official celebrations in Sydney Harbour, later on I participated in my first ever game of cricket ... That was fun, though not necessarily effective ;-) But I definitely improved my vocabulary as far as cricket is concerned (balling, fielding, batting ;-))) And then a small get-together with friends, in a very international manner :-)